Piątek XXII tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie obowiązkowe Św. Grzegorza Wielkiego
3 września 2010r.
 
Foska Fos
Teksty podstawowe Teksty Franciszka Blachnickiego Konferencje Świadectwa Inne teksty Menu: światło
Dzoe

Kontakt
·Webmaster
·Moderator

Użytkownicy
·Zaloguj
·Zarejestruj się
·Wyślij hasło

Inne
·Galeria
·Forum
·Listy z Brazylii
·News
·Czytelnia
·Archiwum
·Sprawozdania

Wspólnoty
·Dobrego Pasterza
·Nagórki
·Ostróda
·Kętrzyn

Inne strony
·Ecclesia.com.pl
·Za Duchem

Sprawozdanie z Kongregacji @ 2007-02-25 by Newton (komentarze - 0)
Wydarzenie

Temat kolejnego roku formacyjnego brzmi Idźcie i głoście, taki też jest temat XXXII Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, odbywającej się w Częstochowie. Piszę „jest”, gdyż Kongregacja ciągle trwa (słowa te piszę w niedzielę, 25.II). Pierwszym punktem kongregacji była wizyta w recepcji. Każdy otrzymał plakietkę kongregacji na smyczy reklamującej pismo Oaza, cukierka i książeczkę z tekstami liturgii godzin, planem i pieśnami. Przy recepcji można było również kupić album DVD z filmem „Jezus” i konferencjami ks. Blachnickiego. Z dobrych źródeł wiem, że również w naszej diecezji można taki alubm nabyć – podczas kongregacji byliśmy do tego zachęcani, film „Jezus” nazwano „ewangelią na ekranie”. Po tych przyjemnościach związanych z rejestracją nasza warmińska ekipka udała się na jutrznię – pierwszy „właściwy” punkt kongregacji. Wszystkie punkty poza Eucharystią i ewangelizacją (o której później) odbywały się w Auli Ojca Kordeckiego.

Po jutrzni i wprowadzeniu oraz po zawiązaniu wspólnoty, moderator Diakonii Modlitwy, ks. Ryszard Nowak poprowadził modlitwę i wprowadził krótko osobę, która mocno ożywiły nasze spotkanie. Mowa o Noelu Chircopie, specjaliście od ewangelizacji (której poświęcona jest kongregacja) i koordynatorze maltańskiego oddziału organizacji ICPE (Instytut Światowej Ewangelizacji). Noel mowił po angielsku, towarzyszyła mu tłumaczka (która zresztą czasami była chyba dość zdenerwowana, co nie umknęło uwadze złośliwych oazowiczów ;).

No właśnie, mówił. Choć ograniczenie sposobu jego ekspresji tylko do słów, byłoby znacznym zubożeniem. Noel gestykulował, krzyczał i nie pozwalał nikomu pozostać obojętnym. Mówił bardzo proste rzeczy bardzo prostym językiem (krótkie zdania nie sprawiały trudności nawet osobom nie znającym świetnie angielskiego), jednak w jego słowach była wyczuwalna ogromna moc. Dla wielu (w tym również dla piszącego te słowa), konferencje Noela były tym, co nadawało smak całej Kongregacji.

Każda konferencja była zakończona modlitwą. Dzięki temu pragnienia większej wiary, odwagi, większej mocy mogliśmy bezpośrednio przedstawić temu, który jedyny jest w stanie je w 100% zaspokoić.

Po dwóch konferencjach Noela, komunikatach i obiedzie (wszystkie ośrodki gastronomiczne w pobliżu Jasnej Góry zostały skutecznie zablokowane przez głodnych oazowiczów) nastąpiła Eucharystia, której przewodczniył białoruski biskup Antoni Dziemianko. Polszczyzna biskupa jest naprawdę nienaganna i z dużym zainteresowaniem wysłuchaliśmy homilii na temat roli wspólnot w Kościele (szczególnie na Białurosi). To znaczy wysłuchali wszyscy, którzy nie „odpłynęli”, czemu sprzyjał łagodny głos biskupa.

Po Eucharystii spotkaliśmy się krótko w Auli, gdzie osoby chętne zostały rozesłane na ewangelizację uliczną w Częstochowie. Osoby pozostałe w Auli uczestniczyły w spotkaniu w grupach i wysłuchały świadectwa biskupa Antoniego.

Stwierdziłem, że tylko podczas pierwszego stopnia ONŻ uczestniczyłem w takim ewangelizacyjnym „wyjściu”, a potem już wysyłałem z tajemniczym uśmiechem uczestników jako animator. Skoro więc cały przyszły rok formacji jest poświęcony ewangelizacji – dlaczego by nie zacząć od razu? Nie jest to proste. Pojawia się silna pokusa, aby głosić nie Chrystusa, a siebie. Reakcje ludzi były różne – niektórzy nie chcieli z nami rozmawiać (wychodziliśmy w parach), inni cynicznie przytakiwali. Niektórzy milczeli. Rozmawialiśmy z dwiema dziewczynami, które są „szczęśliwe bo im wszystko jedno”. Niektórzy z kolei podzielili się własnym życiem i zniknął podział między ewangelizatorami a ludźmi ewangelizowanymi. Po ewangelizacji byłem dość zmęczony i wydawało mi się, że nic nie wskórałem. To chyba dobry znak.

Po kolacji udaliśmy się na Nieszpory połączone z błogosławieństwem nowych członków Diakonii. Ks. Roman Litwińczuk i inni moderatorzy pobłogosławili m.in. Milenę Stankiewicz. Wielkim znakiem była siostra Jadwiga Skudro, do której zresztą została zaadresowana spora część przemowy Moderatora Generalnego. Dowiedzieliśmy się m.in., że nikt nie wie, jak długo już Siostra służy Ruchowi (w szczególności Domowemu Kościołowi), gdyż jakiś czas temu zgubił się jej dowód. Inną ciekawą informacją, jest fakt, że Siostra daje tylko jeden powód do zgorszenia: podczas spotkania opłatkowego Domowego Kościoła, gdy tylko zaczynają się kolędy, Siostra od razu rusza w tan (zawsze z tym samym partnerem).

Ostatnim punktem Kongregacji (który przeciągnął się aż na Apel Jasnogórski) była prezentacja programu Ewangelizacyjnego składającego się z 3 scenek: pierwsza przedstawiała wzrost roślin i była utrzymana w klimatach zbliżonych do serialu animowanego „Sąsiedzi”. Druga prezentowała historię stworzenia (to była część radosna – rewelacyjny wieloryb z niebieskiego śpiworu machający płetwą) i zbawienia (to część poważna, choć jak naucza teologia, o wiele bardziej doniosła i chwalebna). Trzecia scenka w dość wesoły sposób ukazywała moc płynącą z krzyża, moc która może uzdrawiać chorych i godzić skłóconych, a nawet przemienić niedowiarków w wyznawców. Ta scenka kończyła się zachętą do dotknięcia, ucałowania Krzyża – naszego skarbu (w czasie sceny był tak nawet opakowany).

Oprócz scenek usłyszeliśmy także świadectwa członków grupy (pochodzącej ze Słowacji). Świadectwa ze słowackiego na polski tłumaczył zakonnik (chyba redemptorysta), przy czym tłumaczenie było najwyższej klasy. Gdy przedstawiciel grupy dość dokładnie określił jej pochodzenie, używając wielu nazw geograficznych, usłyszeliśmy po polsku, że grupa pochodzi „gdzieś z północy”. Innym razem przedstawiciel grupy spytał, czy chcemy obejrzeć jeszcze jedną scenę – osoby które chciały, miały podnieść ręce. Tłumaczenie: „wszyscy ręce w górę”.

Po tych scenach (które były przygotowane naprawdę świetnie, byłem pod wrażeniem kunsztu artystów i umiejętności wykorzystania najprostszych materiałów do zrobienia świetnej scenografii) rozeszliśmy się na nasze miejsca noclegowe.

Dziś (niedziela, 25. II) jutrznię poprowadził ks. Stanisław Czenczek, który przez parę lat miał bliską styczność z ks. Blachnickim. Po Jutrzni nastąpiła ostatnia konferencja Noela Chircopa – poświęcona odwadze. Konferencja została zakończona modlitwą o uwolnienie i uzdrowienia, modlitwa ta była dla mnie dużym przeżyciem.

W pozostałych punktach programu niestety nie mogłem uczestniczyć. Były to: konferencja ks. Zbigniewa Snarskiego (nie z Warmii, lecz z Białegostoku, byłego moderatora Diakonii Ewangelizacji) nt. miejsca ewangelizacji w oazowej formacji, oraz konferencja postulatora procesu beatyfikacyjnego ks. Franciszka – ks. Adama Wodarczyka – poświęcona heroizmowi życia i wiary Sługi Bożego. Następnie wg. planu nastąpiło słowo Moderatora Generalnego, obiad i Eucharystia.

Moderatorzy jeszcze jutro (w poniedziałek, 26.II) będą mogli wysłuchać konferencji Noela pt. Rola kapłana w ewangelizacji. Zazdroszczę im.

Dostępne są zdjęcia (choć jakość niektórych pozostawia nieco do życzenia).